Książki filmy gry figurki

Dziś pragnę przedstawić survival horror wchodzący w skład dobrze znanej serii zawierający elementy przygodowej gry akcji, co ciekawe tym razem będziemy mogli dowolnie przełączać się pomiędzy widokiem jednoosobowym lub trzecioosobowym. Dziewiąta odsłona „Resident Evil” nosi nazwę „Requiem”, została stworzona przez CAPCOM studio pochodzące z Japonii.
Poznajemy tu wyjątkowo skrupulatną analityczkę FBI Grace Ashcroft, pewnego dnia kobieta otrzymuje dość niecodzienne zadanie zbadania tajemniczej śmierci wewnątrz spalonego hotelu Wrenwood, w którym osiem lat temu była światkiem brutalnego morderstwa własnej matki. Bohaterka, aby zwalczyć ogromną traumę, oddaje się całkowicie pracy za biurkiem, mogąc tym sposobem złagodzić bolesne wspomnienia i dręczące ją poczucie winy. Tymczasem Leon S. Kennedy niezwykle doświadczony agent DSO przeciwdziałający bioterroryzmowi zmierza do Elbridge zbadać kolejne porzucone zwłoki, otrzymuje również informację o głównym podejrzanym, niejaki Victor Gideon prowadził niegdyś badania nad Wirusem T. Leon, podążając za wskazówkami, natrafia na mężczyznę zgodnego z rysopisem niosącego nieprzytomną kobietę. Próbuje podjąć stosowne działania, lecz napastnik jest szybszy, zaraża osoby postronne, cała sytuacja wymyka się spod kontroli, wszędzie panuje absolutny chaos, który umożliwia mu łatwą ucieczkę. Zastosowano tu autorski „RE Engine”, lokacje zaprojektowano wyjątkowo pieczołowicie, nie zabraknie wielu nawiązań do klasycznych odsłon serii także nowych mechanik między innymi związanych z próbkami krwi, specjalistyczny zbierak zapewni tworzenie użytecznych przedmiotów. Obejmując prowadzenie Grace, będziemy mogli liczyć na klimat horroru, rozwiązywanie zagadek czy skradanie, natomiast Leon zaoferuje więcej walki i bardziej wartką akcję.
Dodatkowe informacje:
Data wydania: 27.02.2026
Wydawca: CAPCOM.
Platforma: PC, XBOX, PS5, Nintendo.
Tryb gry: single player.
Gatunek: przygodowa gra akcji, survival horror, TPP, FPP.
Oficjalny zwiastun: zobacz »

Ta gra to zupełnie nie moje klimaty, ale zaciekawiły mnie komentarze, więc obejrzałem kawałek let's playu i muszę przyznać, że żona Darka miała trochę racji dość niepokojące dźwięki, szczególnie gdy przysłuchujemy się temu bez znajomości całego kontekstu.

Byłem tak zaoferowany rozgrywką, że w ogóle nie zwróciłem na to uwagi.



He he dobre, jeśli chodzi o osobiste skojarzenia każdy ma swoje i jest to chyba dla większości jasne, ale jak już rozmawiamy, wyłapałem, że wspomniane przez Darka ciężkie oddychanie załącza się, nawet gdy panuje absolutny spokój. Pewien niesmak w moim przypadku budziły postacie głównych bossów wewnątrz willi, choć wykonane szczegółowo trochę psuły mi klimat.

Moja żona ostatnio przyszła zapytać się, w co gram, zwróciła uwagę na podejrzane odgłosy wydawane przez bohaterkę, jej zdaniem zupełnie nie przypominało to ciężkiego oddychania pod wpływem stresu wręcz przeciwnie całkiem niezłą zabawę.

Jak dla mnie spoko, jestem właśnie podczas etapu przechodzenia, zauważyłem, że nie jest specjalnie trudna, wymagająca pod względem sprzętowym, szczegółowo wykonane lokacje w trybie z włączonym ray tracingiem, robią jeszcze większe wrażenie, trochę nostalgiczna.
Dziś pragnę zaprezentować następną interesującą produkcję przewidzianą na kwiecień pt. „Neverness To Everness” pochodzącą od chińskiego studia Hotta z...
„Dying Light. The Beast” to fabularna gra akcji z otwartym światem zachowana w klimatach postapokaliptycznych zawierająca pewne elementy RPG, została ...
Dodaj komentarz